Suwaczek z babyboom.pl

środa, 17 kwietnia 2013

Dr Jekyll i Mr Hyde

Mieszkają obecnie u mnie w domu, pod postacią małego, uroczego chłopczyka. Obecnie dr Jekyll śpi grzecznie w łóżeczku i wygląda nieopisanie słodko. Ciut wcześniej tulił się do mnie, głaskał mnie po ręce i uśmiechał się najpiękniejszym uśmiechem świata. Cała ta słodycz nie przeszkodziła mu kilka godzin wcześniej zamienić się w nieznośnego bachora, który wywalił wszystkie gary ze zmywarki, bo przecież mamusia powinna zajmować się nim, a nie jakimś głupim sprzątaniem, następnie owej mamusi pobić i podrapać, wybiec z rykiem z kuchni i z całej siły trzaskając drzwiami zamknąć się w pokoju. Kiedy próbowałam do tego pokoju wejść, wypchnął mnie i trzasnął raz jeszcze, dbając o odpowiednie natężenie huku.
Mr Hyde jest też świetny w wystąpieniach publicznych. Na ten przykład przy okazji Wielkiej Soboty i święcenia koszyczka zdenerwował się, bo chciałam, żeby chwilę zaczekał w jednym miejscu i na znak protestu zaległ dokładnie w wejściu do kościoła. W pozycji leżenia krzyżem, twarzą do podłogi. Cóż, przynajmniej wpisał się w klimat. Widok stanowił niezapomniany, jednakowoż troszkę przeszkadzał ludziom w przemieszczaniu się, musiałam go więc pozbierać, co oczywiście wywołało odłos z paszczy o odpowiednim natężeniu.
I tak codziennie. Awantury o wszystko, siadanie na chodniku i wycie, wycie, wycie. Bunt dwulatka dopiero się zaczyna, a ja już mam dosyć. Już brak mi cierpliwości i siły, więc nie wiem, co będzie dalej. Dziś miałam ochotę też trzasnąć drzwiami, zostawić potomka i wyjść. Zaszyć się w jakiejś dziurze i przeczekać. Tak z rok. Aż minie bunt dwulatka :)